sobota, 13 września 2014

no.186 zaszczyte miejsce

ze mną nie ma co planować. miało być coś innego, a wyszła kompletnie inna improwizacja. czyli taki mały wypieczek, który stał w piekarniku obok starego sprawdzonego sernika z brzoskwiniami ;) 


Kakaowy suflet z kaszy manny ze śliwkami i cukrem pudrem


liczyłam na coś więcej... chociaż "surowy" sernik z brzoskwiniami i najlepsze czekoladowe ciasto cukiniowe zaspokoiło moje oczekiwania (:

13 komentarzy:

  1. seeeernik? wpadam do Ciebie na kawałek :D
    a suflet fantatsycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poproszę o taką improwizację! Aż ślinka cieknie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też chcę zrobić jak najszybciej surowy sernik! :)
    improwizacje w kuchni są zawsze najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Plany biorą w łeb :P Ale improwizacja udana się wydaje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki piękny i wyrośnięty wypiek wow :) !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne, że było jeszcze co innego do skonsumowania! Chociaż wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pieknie wyglada ten smakołyłk <3 !

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny post :)

    pozdrawiam
    ___________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. gdyby nie śliwki obok, myślałabym że to jest duża porcja ;) pięknie Ci wyszedł ten suflet! ;)

    OdpowiedzUsuń

Podoba ci się śniadanie? Śmiało zostaw komentarz! Będzie mi bardzo miło :)