Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałwa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2014

no.119 skucha.

zaliczyłam dzisiaj niezłą wpadkę kulinarną -,- mój kochany budyń mi nie wyszedł. co znaczy był on nektarynkowy. niby znalazłam przepis i miałam go zrobić już w czwartek, jednak zawsze miałam ochotę na coś innego. razem z tym budyniem miałam pierwszy raz zjeść chałwę. zjadłam ją, ale to śniadanie było jednym słowem - okropne. niestety nie mogę go polecić. nie chce byście byli poirytowani od rana jak ja. niby w garnku był gęsty, ale na zdjęciu wygląda już bardziej jak ciepły koktajl. jednak w lodówce znalazłam jeszcze serek wiejski i rzodkiewkę, a na blacie był wielki słój ogórków małosolnych. moja mamusia zrobiła mi jeszcze tosta (dawno nie jadłam tak dobrego!). rzadko jadam śniadania na słono. dobrze tak czasem zjeść coś innego. może na blogu też za jakiś czas pojawi się wytrawne poranne danie? ;)

"Budyń" nektarynkowy z cynamonem i chałwą
przepis znalazłam na innym blogu i nie wiem czy warto inspirację dawać.