poniedziałek, 27 października 2014

no.225

Kleik na mleku z ciepłymi malinami, bananem i miodem

"Czasami wolę być zupełnie sam
Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
Posiadam wiarę w niemożliwą moc
Potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
Mogę poruszyć was na kilka chwil
Tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być"


17 komentarzy:

  1. Pięknie podane :) Kleik i maliny świetnie ze sobą kontrastują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piosenka mojego życia, nie ma lepszej i już nigdy nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. te maliny świetnie tu pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słowa bardzo trafne. A śniadanie wygląda przepięknie. Malinki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ cudnie dziś Twoje śniadanie wygląda! A i piosenka fantastyczna.

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku, ale to cudownie wygląda. chyba na kolację zrezygnuję z kanapek i postawię na kleik :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie widziałam tak pięknie wyglądającego kleiku :)
    A jeśli chodzi o piosenkę, to nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Malinowy poranek, udany dzionek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o matko jakie pyszności! wygląda przepięknie, domyślam się, że smakuje również rewelacyjnie :)
    pozdrawiam, zapraszam również do siebie na http://kuchniaczarow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Gorący sos owocowy... to jest to ;)
    piosenka <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialnie podany kleik! *.*

    Nowy adres bloga: www.przepissnaszczescie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Podoba ci się śniadanie? Śmiało zostaw komentarz! Będzie mi bardzo miło :)