niedziela, 21 września 2014

no.194 słonecznik do nieba

znowu niedziela. znowu duszone śliwki. znowu obiad rodzinny. chciałbym, żeby to była rutyna.

Kleik ryżowy na mleku z duszonymi śliwkami, babcinym syropem i amarantusem

miło tak dostawać słoneczniki. dziękuje Mamo :*

16 komentarzy:

  1. Takie małe niespodzianki znaczą wiele :)
    Kleik ryżowy i duszone śliwki - wiesz co dobre :)
    Udanego obiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Duszone śliwki i babciny syrop.. cudownie (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Też chciałabym takiej rutyny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też muszę w najbliższym czasie zrobić coś ze śliwkami, bo po pierwsze sezon, a po drugie - blogerzy kuszą. :D

    www.nasniadanie.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. kochana mama :)
    a kleik ze ślwkami to ja też chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny słonecznik i pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też ostatnio często wcinam duszone śliwki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko dziś idealne od śniadania, przez rodzinny obiad do tego pięknego słonecznika! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słonecznik i śniadanie prezentują się ze sobą nad wyraz dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale kusisz i robisz ochotę na takie śliweczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie wygląda! :)

    Pozdrawiam
    __________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też ostatnio co chwila duszę śliwki i wykorzystuje sos do wszystkiego ;)

    zapraszam serdecznie na http://bakaliowy-swiat.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń

Podoba ci się śniadanie? Śmiało zostaw komentarz! Będzie mi bardzo miło :)